|
Fleet Managerowie Ludzie branży Komentatorzy Zaloguj się
|
Jak cię widzą, tak cię spiszą Od momentu uniowstąpienia obserwuję zjawisko prawnoorganoleptyczne polegające na smakowaniu niektórych rozwiązań stosowanych TAM. Niedawno przetoczyła się przez prasę króciutka, lecz smakowita dyskusja na temat spożycia picia. Dzięki niej dowiedziałem się, po jakim kielichu można przejeżdżać się po Europie. Sam będąc pijącym-nieprowadzącym doszedłem do wniosku, że jest to kolejna próba przypodobania się elektoratowi. Rodacy przecież dobrze się prowadzą… po pijaku i trzeba skończyć z niepewnością za kierownicą, wynikającą z różnych przepisów dotyczących promili. Moi mili. To skandal, żeby Francuz mógł z kolegą wypić butelkę beaujolais nouveau i jechać do Fontainebleau (czytaj: bożole nuwo i jechać do Fontenblo)! Albo Niemiec po dwóch piwach lub ćwiarteczce wina śmiało hulać do Berlina! A rodak za kółkiem skołowany. Mógłby w Zgorzelcu na stacji benzynowej troszeczkę piwka zatankować, a tu go tuż przed granicą (byłą) chwycą… i kłopoty. A co ma powiedzieć czeskiej policji Bogu ducha winny Kowalski, który ma ustawową zawartość chucha poniżej 0,1 na 1dm3 ? No, co? A po skopiowaniu rozwiązań, np. francuskich, i po wprowadzeniu ich w całej Unii, i Polak z Czechem by się pożywili, a Francuz by nie stracił. Zadowolony elektorat? Jeszcze nie? No, to jedźmy dalej. Na północny wschód. Do Finlandii. Tam uzależniają wysokość mandatów od pozycji społecznej i majątkowej mandatobiorcy. Jesteś kimś znanym i zamożnym, to płacisz o wiele więcej niż przeciętny konsument kalekkuko (nie wiem, co to jest, ale Finowie to jedzą). Niezły pomysł i spokojnie można go wprowadzić, tym bardziej że posłowie nasi i tak są bezkarni, więc i takie wyróżnienie im nie grozi. Elektorat nie lubi celebrytów, prezesów, bankowców, Dod, Listkiewicza… No, można w nieskończoność, ale po co? Wprowadzamy? A propos wprowadzania. Dyskusja o wprowadzeniu stanu wojennego, spowodowana procesem sprawców, kazała mi się zastanowić nad szansami jakiejś powtórki takich działań spowodowanych nieustępliwą postawą kilku tysięcy samorządnych związków zawodowych. Wyobraźnia moja wysiadła już przy wizji kontroli bagażników milionów samochodów osobowych, na okoliczność przewożenia mięsa z nielegalnego uboju. Elektorat może spać spokojnie. Nikt już nam nie zabierze Teleranka!
Komentarze do wpisu
Dodaj komentarz do wpisu
|
Jerzy Tomaszewski
Archiwum postów
Przewodnik
Who is who to miejsce, w którym przedstawiamy ekspertów związanych z branżą flotową i ludzi tworzących tę branżę. To platforma komunikacji tej branży, środek komunikacji, wymiany poglądów i wyrażania opinii.
Jeśli brakowało Wam miejsca do skomentowania bieżących wydarzeń w branży, jeśli chcieliście zawsze mieć możliwość podzielenia się swoimi doświadczeniami zawodowymi i przekazania swoich opinii na tematy związane nie tylko z flotami, to teraz spełniamy te wszystkie potrzeby. Blog.flota.com.pl, istniejący w ramach działu Who is who, to miejsce stworzone dla Was i przez Was.
Nie pozostaniecie anonimowi. Wasz głos będzie słyszany przez ekspertów branżowych, a być może wkrótce sami się takimi ekspertami staniecie. To szansa na promocję Waszego nazwiska i Waszej firmy. To jedyne miejsce, w którym możecie znaleźć rozwiązanie dylematów związanych z zawodem, a także sami możecie podzielić się swoimi doświadczeniami.
Poprzez swoje aktywne uczestnictwo w Who is who, dodawanie własnych, przemyślanych komentarzy i wyrażanie swojej opinii w blogu, możesz stać się ekspertem dla innych klubowiczów. Dajemy Ci szansę na podzielenie sie Twoją wiedzą. I możemy obiecać, że sami z niej będziemy korzystać.
Tutaj zawsze znajdziesz tego, kogo szukasz. Gromadzimy w jednym miejscu wszystkich ludzi branży. Możesz się z nimi kontaktować za pomocą Who is who, komentować ich opinie i być z nimi w stałym kontakcie. Klub flotowy to skrzynka kontaktowa całej branży.
|
© 2007-2010 Wydawnictwo Forum. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS. |